Polski ślad w Hollywood
Dodano:
Z półdystansu | 28 czerwca setne urodzin obchodził Mel Brooks, reżyser komedii, o specyficznej atmosferze i poczuciu humoru, nierzadko występujący w nich epizodycznie.
Zasłynął ponadczasowym dowcipem, groteskowymi gagami oraz błyskotliwą satyrą. Te elementy stanowią jego wizytówkę. Wystarczy przywołać tytuły pastisze filmowe firmowych przez tego reżysera, scenarzystą i aktora: „Producenci”, Dwanaście krzeseł”, „Płonące siodła”, „Nieme kino”, „Młody Frankenstein”, „Lęk wysokości”, „Kosmiczne jaja”, „Smród życia”, „Robin Hood. Faceci w rajtuzach”, czy „Dracula. Wampiry bez zębów”. Żartował – bardziej dobrotliwie, niż złośliwie – z musicali, westernów, horrorów, fantastyki, kostiumowej przygody…